Brytyjczycy przejęli rosyjski tankowiec. Spektakularna akcja na La Manche

Dodano:
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer Źródło: PAP/EPA / Neill Hall
Brytyjskie siły zbrojne przeprowadziły operację na kanale La Manche, przechwytując tankowiec należący do tzw. rosyjskiej "floty cieni".

– Dziś wczesnym rankiem wydałem naszym siłom zbrojnym rozkaz przechwycenia tankowca z tzw. floty cieni, który próbował przepłynąć przez kanał La Manche – napisał w niedzielę w mediach społecznościowych premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer.

Sześć godzin operacji

Przejętym statkiem był tankowiec Smyrtos, objęty sankcjami i powiązany z rosyjską siecią transportu surowców omijającą zachodnie restrykcje. Na pokład jednostki weszli komandosi Royal Marines oraz funkcjonariusze brytyjskiej National Crime Agency. Operację wspierały z powietrza samoloty lotnictwa morskiego, w tym patrolowy P-8 RAF, a na wodzie okręty HMS Sutherland i HMS Ledbury.

Według brytyjskich mediów cała akcja trwała około sześciu godzin. Po jej zakończeniu tankowiec został skierowany na postój do portu znajdującego się u południowych wybrzeży Anglii. Tam ma zostać skontrolowany pod kątem ewentualnych zagrożeń dla środowiska oraz bezpieczeństwa.

Starmer: Kolejny cios w Rosję

Premier Wielkiej Brytanii podkreślił, że operacja ma wymiar nie tylko bezpieczeństwa, ale także polityczny. – Ta udana operacja to kolejny cios wymierzony w Rosję i jasny sygnał dla tych, którzy podsycają wojnę Putina w Ukrainie: nie pozwolimy im się ukryć – zaznaczył. Podziękował też wszystkim zaangażowanym w działania, w tym wojskowym i funkcjonariuszom służb.

Do sprawy odniósł się także minister obrony Wielkiej Brytanii Dan Jarvis. – Rosja polega na swojej flocie cieni, by finansować wojnę w Ukrainie, a nasze działania są ciosem w nielegalną wojnę Putina – powiedział.

To pierwsze przechwycenie rosyjskiego statku z "floty cieni" na wodach Wielkiej Brytanii. Brytyjski resort obrony podkreśla, że cała operacja została przeprowadzona zgodnie z prawem krajowym i międzynarodowym.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...